Szczepienia – przemilczana prawda

„Nasze życie zaczyna się kończyć wtedy, kiedy zaczynamy milczeć w ważnych sprawach.”

Martin Luter King

Od czasów Edwarda Jennera, który odkrył szczepionkę przeciwko czarnej ospie, mamy rozkwit szczepień profilaktycznych. Jest to niezaprzeczalny postęp w dziedzinie medycyny. W ten sposób ograniczono zgony z powodu wielu chorób zakaźnych – krztusiec, błonica, gruźlica, tężec i wiele innych. Początkowo medycyna służyła ludziom, ochronie ich zdrowia i zdrowia ich dzieci. Ostatnie lata nakazują nam jednak nachylić się nad tym problemem ponownie. Czy szczepienia są przeprowadzane w celu eliminowania chorób, czy w celu maksymalizacji zysku koncernów? Czy nie cierpi na tym nasze zdrowie, a szerzej- zdrowie całej populacji?  Zacznijmy od tego jak rozwija się odporność u małego człowieka od chwili porodu – początkowo odporność własna nie istnieje. Tym co chroni noworodka są przeciwciała, które otrzymuje z mlekiem matki. Pierwsza własna odpowiedź immunologiczna powstaje ok. 6′ miesiąca życia, a dopiero ok. 12′ możemy mówić o „w miarę dojrzałej” odporności. Im dłużej matka karmi, tym lepiej dla dziecka. Wszelkie cudowne mieszanki mleczne, produkowane przez koncerny, są o wiele mniej korzystne dla noworodka – nie zawierają przeciwciał ochronnych! Są żałosną namiastką mleka matki. W kontekście tej wiedzy proszę zastanowić się – co dają szczepienia w pierwszym roku życia dziecka?! Przecież odporność własna dopiero się tworzy? Szczepionki wprowadza się na rynek, nie jak lekarstwa po kilkuletnich próbach i testach na toksyczność substancji w nich zawartych, lecz bez testów toksykologicznych, na zasadzie – „Wiesz kolego, ja produkuję coś i uwierz mi, że jest to dobre, bo ja tak mówię!” To jest nauka czy magia?!  Handel  szczepionkami jest legalny i bezkarny, w dodatku intratniejszy, niż bronią czy narkotykami. Producenci szczepionek mają immunitet sądowy, czyli brak odpowiedzialności w przypadku powikłań. W szczepionkach znajdują się rtęć, aluminium i inne toksyczne substancje. Określono pewne poziomy dopuszczalne rtęci dla wieku i wagi. W szczepionce WZW B, podawanej w pierwszej dobie, dopuszczalna ilość tego niebezpiecznego pierwiastku jest przekroczona 250 razy, przypominająca druga dawka WZW B za 7 tyg. – 16 razy, a trzecia dawka, po 6 miesiącu życia – już „tylko” 11 razy. Kto zgłębił problem rtęci lub czytał mój art. na blogu (Żarówkowi Ściemniacze), ten wie, że w przypadku rtęci nie można mówić o dopuszczalnych poziomach, bowiem tutaj każdy atom jest toksyczny. Rtęć niszczy mechanizm reparacji, który to rozpoznaje i eliminuje mutacje w naszym organizmie. Poza tym wpływa ona toksycznie na mózg człowieka, uszkadza mikroglej w mózgu, niszczy barierę krew-mózg, osłabia pamięć, logiczne myślenie, zanika postrzeganie przestrzenne, doprowadza do depresji, lęków, apatii, stanu stałego osłabienia. Nawet jednorazowe podanie szczepionki WZW może spowodować opóźnienie w nabywaniu ruchów u noworodka. Szczepionka WZW została stworzona dla osób wysokiego ryzyka: w tym prostytutek i homoseksualistów. Szczepienie nią dzieci jest całkowicie pozbawione sensu!

Aluminium to drugi destruktor i hiperimmunostymulator. Dopuszczalny poziom tego pierwiastka to 2 ug/kgmc. Zawartość tego pierwiastka w poszczególnych szczepionkach to:
DiTePer (błonica, tężec, krztusiec) – 170-625ug zależnie od producenta,
WZW A lub B po 250 ug, (Engerix ma mniej niż Euvax),

Hib- 225ug, HPV- 225 ug, DiTePer + WZW B+ Polio (pediatryczna) 850 ug,

Pantacel DiTePer+Hib+polio 330 ug, Pneumokoki 125ug.

Noworodek otrzymuje  w pierwszej dobie 2500% przekroczoną dawkę aluminium. DiTePer jest podawane 3 razy do 6′ miesiąca życia. WZW B tyle samo (w pierwszej dobie, 7 tyg. i po 6 m.ż). Polio natomiast 2 razy. Szczepionka MMR II (różyczka, świnka, odra) jest podawana 2 razy (ok.13-15 m.ż. oraz w 10 r.ż.). W szczepionce polio był używany wirus SV 40, który okazał się rakotwórczy i powiązano go z występowaniem w starszym wieku SM (Stwardnienienia Rozsianego). Teraz zapytajmy – czy szczepionki są nieszkodliwe? Czy lekarz poinformował Was o możliwości jakichkolwiek powikłań po danym szczepieniu? Jak stwierdził dr J. Jaśkowski – autyzm w populacji (nieszczepiącej się) Amiszów występuje 1:10000 urodzeń, w Polsce natomiast, u szczepionych MMR II chłopców, wynosi 1:48 urodzeń. Naukowcy wyliczyli, że przy obecnym poziomie szczepień do 2030r. będzie 80 % autystycznych chłopców. Ponieważ jest to schorzenie określane po 2 roku życia, więc koncerny mają czas na umycie rąk.

Za powikłanie uważa się objawy, występujące do 48 godzin po szczepieniu. Polska jest krajem, który nie ratyfikował konwencji bioetycznej! Polska nie posiada funduszu odszkodowawczego za powikłania poszczepienne. Czyli szczepicie dzieci na swoją odpowiedzialność, a jeśli będą powikłania? TO JUŻ TYLKO TWÓJ PROBLEM MATKO! Nie dostaniesz odszkodowania w tym kraju. Nikt Ci nie pomoże! Gdy w USA Georg Bush w 2008 r. zwolnił firmy produkujące szczepionki od odpowiedzialności za powikłania poszczepienne, to jednocześnie wprowadził nakaz szczepień. Ale szczepi się tylko dzieci biednych, kolorowych i lumpenproletariatu, a dzieci bogatych, wykształconych białych nie są szczepione. Do jakiej grupy Ty należysz? Wśród kongresmenów tylko 28 %  szczepi swoje dzieci. W latach 2011/2012  WHO i Gates prowadzili w Indiach akcję szczepienia przeciw polio – koszt to 47500 okaleczonych powikłaniami dzieci.

Może teraz coś o grypie. Szczepienia przeciw temu wirusowi są przecież takie wspaniałe! Włochy, Austria, Francja, Niemcy, Hiszpania, i producent szczepionek Szwajcaria (firma Novartis), wprowadziły zakaz szczepienia przeciw grypie na swoim terenie! Czyżby koszty leczenia powikłań były większe niż zyski ze sprzedaży szczepionek? Szczepionka przeciw grypie zawiera 25ug rtęci, 25ug formaldehydu (neurotoksyna), 50 ug dezoksycholanu sodu. Powikłania po niej to zesp Guillan-Barre, narkolepsja, uszkodzenia układu nerwowego. W 2010 Australia zakazała szczepień grypy po tym jak 23 dzieci trafiło do szpitala z drgawkami, które są objawem zapalenia mózgu. W Kanadzie dr Skowronsky stwierdziła, że, po każdym szczepieniu, zachorowanie na grypę w następnym roku miało cięższy przebieg. 1974 r. w Anglii – po przymusowych szczepieniach przeciw grypie wśród pracowników poczty nie miał kto pracować, ponieważ szczepienia wywołały grypę, której miały zapobiegać. Musiano zaprzestać eksperymentu. Dr Fudenberg podał do publicznej wiadomości, że po 5 krotnym szczepieniu przeciw grypie w wieku powyżej 55 r.ż. mamy 10 krotny wzrost zachorowania na ch. Alzheimera. To efekt nagromadzenia rtęci i aluminium.

Badania przeprowadzone w Niemczech już z XXI w. na 17461 szczepionych dzieciach w wieku 0-17 r.ż., dały szokujące rezultaty. U szczepionych wystąpiły schorzenia – (w nawiasie u nieszczepionych) astma 4.7% (0,2%), katar sienny 10,7% (1,5%), neurodermatozy 13,2% (2%). Zatem w grupie szczepionych mamy 10 krotny wzrost schorzeń nazywanych cywilizacyjnymi. Czy ktoś Cię MATKO O TYM POINFORMOWAŁ? Producenci zdawali sobie, że szczepionka MMR II (różyczka, świnka, odra) powoduje autyzm, ale z chęci zysku wprowadzili ją na rynek. Udowodnił to dr Andy Wakefield. Stwierdził także związek tej szczepionki z przewlekłymi zapaleniami jelit. Koncerny rzuciły się na niego oskarżając o fałszerstwo, mimo że 50 ośrodków naukowych potwierdziło osadzanie się wirusów odry w kryptach jelita. Dr Wakefield został już uniewinniony, ale swoje przeżył broniąc zdrowia ludzi. On wywiązał się z przysięgi Hipokratesa. Czy to samo możemy powiedzieć o naszych konsultantach krajowych, którzy są na grantach koncernów produkujących szczepionki?  To że koncerny przy pomocy pożytecznych idiotów (którzy z miłości do pieniądza i tytułów powiedzą wszystko) zakłamują rzeczywistość, jest już inną bajką. Od nas samych zależy w co chcemy wierzyć. Bóg dał nam rozum i wolną wolę. Umiemy czytać i pisać. A czy potrafimy czytać ze zrozumieniem i podejmować własne niezależne decyzje, to już problem każdego z osobna. W Polsce nie ma przymusu szczepień. Sanepid nie może nas ukarać za nieszczepienie dzieci – wyrok NSA z 01. 08. 2013r. sygn. akt II OSK 745/12. Ustawa z 2008 r. mówi o przymusie szczepień tylko w przypadku epidemii na danym terenie. W Polsce od 1971/72 nie było epidemii!

Włączamy myślenie.

Pozdrawiam serdecznie i z troską o zdrowie,

 

Lek. med. Hubert Czerniak

PS Zainteresowanych odsyłam do artykułów dra Jaśkiewicza na TV1, Przemysława Cuske (Stowarzyszenie STOP NOP) i dra Grzebyka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>