Co z tym klimatem ?!

        I znowu zmuszę Was do myślenia. Zacznijcie wyciągać wnioski z tego co widzicie i czujecie. Nie słuchajcie tego co mówią w mediach. Myślmy samodzielnie. Mamy ocieplenie klimatu? Tak.  Wszyscy o tym mówią. A jak z tym jest naprawdę?? Czy na pewno Grenlandia znowu będzie zielonym lądem?
Pamiętam moje dzieciństwo. 40 lat temu temperatury  w wakacje przez 2 miesiące po 30 * C. I była to norma. Teraz przez 2-3 tyg. koło 30*C i już tragedia że ocieplenie!! 20 lat temu jak przyjechałem w rejony Opoczna z Lublina robiliśmy dla dzieci i młodzieży turnieje w koszykówkę na dworze. Na początku maja temp. ponad 20*C, słońce świeci. A teraz nawet na koniec maja śnieg i pochmurno!! Ekolodzy pokazują znikające śniegi z Kilimandżaro lub cofające się lodowce i mówią kataklizm, ocieplenie. Najwyższa temp. na Kilimandżaro to -14*C. A śnieg topi się chyba w temp. powyżej 0*C. Mówmy raczej o sublimacji. A skoro temperatura jest niższa od zera więc śniegi nie zaczęły się nagle topić. Nie zaprzeczam istnieniu  efektu cieplarnianego. Wzrost stężenia CO2, metanu etc powoduje zatrzymywanie promieniowania cieplnego. Ale proszę o minimum wiedzy fizycznej!!! Proszę o przeanalizowanie bilansu obiegu wody. Śnieg poda. Zbija się w  first. Następnie zmienia w lód i sublimuje do atmosfery. Znowu spada jako śnieg. Jeśli nie ma temp. wyższych od 0*C więc nie topi się na potęgę a sublimacja jest na podobnym poziomie jaka była kiedyś. Tylko opady śniegu znacznie się zmniejszyły!! W danym miejscu. A co się z nimi stało??
Prądy strumieniowe przesunęły strefy opadów w inne rejony kuli ziemskiej. Ich odchylenie ma 2 razy większą zasięg na północ i na południe niż kilkadziesiąt lat temmu. Teraz pomyślmy dlaczego jest tak zimno skoro wszyscy straszą ociepleniem. Mamy coś takiego jak plamy słoneczne. Są to struktury występujące na słońcu. Obserwował je już Galileusz,którego mecenasem była rodzina Medyceuszy z Florencji.

 Świadczą one o aktywności słońca. Jest to objaw aktywności magnetycznej.   Dzięki niej słońce tworzy heliosferę broniącą naszego układu słonecznego przed promieniowaniem kosmicznym .  

Aby  spadł deszcz cząsteczki pary wodnej muszą się osadzić na tzw. jądrach kondensacji. Są to cząsteczkach które pod wpływem promieniowania kosmicznego naładowały się elektrycznie i przyciągnęły się wzajemnie. Wokół nich zbierają się cząsteczki pary wodnej. Po przyciągnięciu do siebie odpowiedniej ilości wody powstaje kropla która spada na ziemię jako deszcz.

  W  czasie gdy mamy spadek aktywności słońca promieniowanie kosmiczne nie jest już tak mocno hamowane przez heliosferę. Do Ziemi dociera większa ilości tego promieniowania i mamy znaczny wzrost ilości jąder kondensacji.                                                                                                    

    Wykres powyżej pokazuje Jak gwałtownie wzrasta ich ilość gdy powietrze poddamy działaniu promieniowania kosmicznego. I to ma decydujący wpływ na utrudnienie powstawania opadów  atmosferycznych. Ta sama ilość pary wodnej w powietrzu nie jest już w stanie nasycić zwiększonej ilości jąder kondensacji. Aby powstał deszcz musi być więcej pary wodnej w powietrzu. Chmury zanim spadnie z nich deszcz utrzymują się w powietrzu dużo dłużej i sięgają wyższych warstw atmosfery.   Poniżej przedstawiono model grubości chmur i opadów przy małej i dużej ilości jąder kondensacji.

         Badaniami na w/w temat zajmuje się prof. Henrik Svensmark z Duńskiego Narodowego Instytutu Przestrzeni Kosmicznej.
Wykazał on zbieżność między intensywnością promieniowania kosmicznego a grubością chmur. Ma to znaczący wpływ na temperaturę na Ziemi. Ilość światła emitowanego przez Słońce jest prawie zawsze ta sama bez względu na aktywność magnetyczną. Różnice sięgają 0,02%. Więc grubość chmur będzie odgrywała tutaj decydującą rolę w ograniczaniu ilości energii docierającej do powierzchni Ziemii. Podobna sytuacja wystąpi w przypadku zimy atomowej(gruba warstwa pyłu nie dopuści promieniowania słonecznego do Ziemi)


Słońce ma swoje minima i maksima aktywności w cyklach co 11 lat. Nie jest to precyzja zegarmistrzowska ale powtarzalność jest zauważalna. Stwierdzono, że w dziejach Ziemi występowały większe lub mniejsze epoki lodowcowe.Były one wywoływane przez różne czynniki.Małe epoki lodowcowe były wywoływane przez zaburzenia w aktywności słonecznej co doprowadzało do obniżenia temperatury na Ziemi przez ograniczenie dostępu światła słonecznego do powierzchni ziemi. Badania 1000 letnich sekwoi wykazały,że małe epoki lodowcowe były poprzedzane przez wcześniejsze 2 wydłużone cykle słoneczne. Badano także stare przekazy pisane, odwierty rdzeni lodowych z Arktyki oraz odwierty z dna oceanicznego. Wszystkie badania potwierdzały wydłużone cykle słoneczne przed małymi epokami lodowcowymi. Ostatnie takie zmiany to tzw. minimum Maundera trwające ok.70 tat od 1640r, Był to czas gdy zimą z Polski do Szwecji  jechało się saniami a na Bałtyku stały karczmy.

Obecnie mamy pierwszy wydłużony cykl sloneczny po wielu latach w miarę stabilnych cykli 11 letnich.

Najbliższe 10 lat będzie decydujące .Dlatego trzeba bacznie obserwować naszą gwiazdę bowiem pogoda może nam spłatać psikusa.

Wszyscy mówią o ociepleniu klimatu starają się oszczędzać powietrze a USA i Chiny niczym się nie przejmują. Dlatego ich produkty są tańsze i trudno z nimi konkurować. Nie mówmy o protokóle z Kioto a o ostatnich postanowieniach unijnych-PAKIET KLIMATYCZNY. Dobije to nasz przemysł. DEKARBONIZACJA etraszy naszą gospodarkę. Zapowiada się likwidacje kominków w domach. Tymczasem sprawdzić prosze ile satelitów obserwuje słońce.To istny BOOM.Jest ich 6 a planowane są jeszcze 2. Między innymi są to SDO, HINODE, STEREO, SYT.  Czyżby nam się mówiło cos innego aby osłabić naszą gospodarkę a ktoś kto za tym stoi szykuje się do ochłodzenia klimatu? Rząd PO podpisał Pakiet Klimatyczny na 2020 r.Ograniczenie tak drastyczne emisji CO2 w tak krótkim czasie przy naszej gospodarce opartej na węglu??!!  To niewykonalne!. Myślę, że predzej rozpadnie się Unia Europejska nie mogąc poradzić sobie z imigrantami.  Osobiście radzę wszystkim aby nie pozbywali się pieców. Planujcie kominki w domach i małe niezależne źródła energii. Dlaczego? Ponieważ gdy zabraknie prądu to nasze centralne ogrzewanie z pompkami wymuszonego obiegu przestanie działać. Ktoś zapyta dlaczego niby ma zabraknąć prądu?? Proszę przypomnieć sobie Kanadę sprzed kilku lat i opady przechłodzonego deszczu który łamał słupy wysokiego napięcia jak zapalki. Deszcz padał i w momencie dotknięcia do drzewa czy innego obiektu od razu zamarzał. Tylko,że tym razem taka pogoda może potrwać nie kilka dni a kilkadziesiąt lat!!!!                                                                                                                         Zwiększyć udział energii ze źródeł odnawialnych owszem. Powinno być więcej ogniw fotowoltanicznych, wiatraków przydomowych ale tych poziomych nie pionowych. Są cichsze, nie zabijają ptaków, rozpoczynają pracę przy prędkości wiatru 2m/s a nie 4m/s i najważniejsze nie obniżają wartości ziemi okolicznych właścicieli.                                                             -   Jeśli ktoś sądzi, że to My decydujemy o temperaturze na świecie to proszę się zapoznać z wykresem temperatur od czasów prehistorii. 

Nas nie ma a temperatury były o wiele wyższe! Proszę o samodzielne wyciągnięcie wniosków.
Hubert Czerniak

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>